Bowman przeciwko Wielkiej Brytanii
(orzeczenie - 19 lutego 1998r., raport Europejskiej Komisji Praw Człowieka z 12 września 1996r., skarga nr 24839/94)
Oskarżenie w sprawie karnej za kolportowanie podczas kampanii wyborczej ulotek przez działaczkę ruchu antyaborcyjnego
Streszczenie
1. Zastrzeżenie wstępne władz (status skarżącej jako pokrzywdzonej)
Oskarżenie zostało wniesione przeciwko niej - ostrzeżono ją, iż może być ponownie ścigana w przyszłości jeśli nie zmieni swego zachowania - w tych okolicznościach mogła domagać się uznania, iż była bezpośrednio dotknięta przez prawo w rezultacie pokrzywdzona w rozumieniu art.25 ust.1 Konwencji
Konkluzja: zastrzeżenie odrzucone ( jednogłośnie)
II. Art.10 Konwencji.
A. Istnienie ograniczenia.
Zakaz wynikający z art.75 ustawy z 1983r. wydatkowania więcej niż 5 funtów przez osoby nieuprawnione na publikacje itp. w okresie kampanii wyborczej oznaczał ograniczenie swobody wypowiedzi.
B. Przewidziane przez prawo
Ograniczenie było przewidziane przez prawo.
C. Uprawniony cel
Ochrona praw innych osób, a konkretnie kandydatów w wyborach i elektoratu.
D. Konieczność w demokratycznym społeczeństwie.
Państwa korzystają z marginesu swobody przy poszukiwaniu równowagi między prawem do wolnych wyborów i swobodą wypowiedzi.
Art.75 ustawy z 1983r. stanowił, ze względów praktycznych, całkowitą barierę nie pozwalającą skarżącej opublikować informacji mających wywrzeć wpływ na wyborców na korzyść kandydata będącego przeciwnikiem aborcji - nie było potrzeby ustalania tak niskiego limitu dopuszczalnych wydatków aby osiągnąć uprawniony cel zabezpieczenia równości między kandydatami - ograniczenie było nieproporcjonalne.
Konkluzja: naruszenie ( czternaście do sześciu)
III. Art.50 Konwencji.
A. Krzywda moralna: stwierdzenie naruszenia Konwencji było wystarczające
B. Koszty i wydatki: częściowy zwrot żądanej sumy.
Konkluzja: państwo musi zapłacić skarżącej ustaloną sumę pieniędzy (jednogłośnie).
Orzecznictwo:
6.11.1980 Sunday Times v. Wielka Brytania ( nr 1); 8.07.1986 Lingens v. Austria; 2.03.1987 Mathieu - Mohin i Clefayt v. Belgia; 26.11.1988 Norris v. Irlandia.
Fakty
Phyllis Bowman, mieszkanka Londynu jest dyrektorem wykonawczym Towarzystwa Ochrony Dziecka Nienarodzonego. Na krótko przed wyborami do parlamentu w 1992r.rozpowszechniła 25 tys. ulotek w Halifaxie informujących o poglądach trzech głównych kandydatów na temat aborcji. Oskarżono ją na podstawie art.75 ustawy z 1983r.o reprezentacji społecznej, która uznaje za przestępstwo wydatkowanie przez osobę nieuprawnioną więcej niż pięciu funtów rozpowszechnianie publikacji mającej na celu promowanie lub zachęcanie do wyboru konkretnego kandydata. 28 września 1993r. Sąd Koronny Southwark uniewinnił ją z tego względu, ponieważ spóźniono się z doręczeniem wezwania.
W skardze do Europejskiej Komisji Praw Człowieka Phyllis Bowman zarzuciła, iż oskarżenie było naruszeniem art.10 Konwencji gwarantującego prawo do poszanowania swobody wypowiedzi. Komisja, stosunkiem głosów dwadzieścia osiem do jednego, uznała, iż został on naruszony.
Analiza prawna
Władze brytyjskie twierdziły, iż nie było żadnego ograniczenia swobody wypowiedzi. Art.75 ustawy z 1983r.ograniczył jedynie osoby nieuprawnione w wydatkach na promocję lub zachęcanie do głosowania na konkretnych kandydatów w wyborach. Nie chodziło o swobodę wyrażania opinii lub rozpowszechniania informacji w ogólniejszym sensie.
Trybunał przyznał, że przepis ten nie ograniczał swobody wypowiedzi bezpośrednio, nie było jednak wątpliwości, że zakaz zawarty w art.75 był ograniczeniem odnoszącym się wprost do pani Bowman. Pozostało jedynie ustalić, istniały właściwe podstawy prawne do jego zastosowania w uprawnionym celu oraz czy było ono konieczne w demokratycznym społeczeństwie.
Podstawą był wspomiany art.75 ustawy z 1983r. mający na celu zapewnienie równości szans kandydatów w wyborach, chodziło więc o ochronę praw innych osób a konkretnie ww. kandydatów oraz całego elektoratu Halifaxu oraz w stopniu w jakim oskarżenie miało charakter odstraszający - wyborców w całej Wielkiej Brytanii.
Wolne wybory i swoboda wypowiedzi, zwłaszcza swoboda debaty politycznej - stwierdził Trybunał - tworzą łącznie mocne oparcie dla demokratycznego systemu, Te dwa prawa wiążą się ze sobą i wzajemnie się wzmacniają. Swoboda wypowiedzi jest np. jednym z warunków koniecznych do zapewnienia " swobody wyrażania opinii ludności w wyborze ciała ustawodawczego". Z tego względu szczególnie ważne jest zapewnienie w okresie poprzedzającym wybory swobodnego obiegu wszelkiego rodzaju opinii i informacji.
W pewnych okolicznościach prawa te mogą jednak wejść w konflikt i może być konieczne – w okresie poprzedzającym wybory lub w ich trakcie - wprowadzenie pewnych restrykcji w rodzaju, który nie byłby na codzień dopuszczalny, swobody wypowiedzi, w celu zagwarantowania " swobody wyrażania opinii ludności w wyborze ciała ustawodawczego". Poszukując równowagi między tymi prawami państwa korzystają z ogólnego marginesu swobody posiadanego w sprawach związanych z organizacją systemów wyborczych.
Zadanie Trybunału polegało na ustaleniu, czy w tej sprawie ograniczenie nałożone na swobodę wypowiedzi pani Bowman było proporcjonalne do realizowanego uprawnionego celu oraz czy racje władz krajowych na jego uzasadnienie były odpowiednie i wystarczające. Uznał on za istotną okoliczność to, że wysokość wydatków została określona w art.75 ustawy z 1983r. na 5 funtów. Miało to zastosowanie wyłącznie w okresie kilku tygodni poprzedzających wybory. Chociaż skarżąca mogła swobodnie prowadzić kampanię w każdym innym czasie, mijałoby się to z celem publikacji ulotek. Chciała bowiem poinformować mieszkanców Halifaxu m.in. o stosunku trzech głównych kandydatów do aborcji, w szczególnym okresie, kiedy ich myśli były skoncentrowane na wyborze właściwego przedstawiciela.
Trybunał przyjął do wiadomości argument władz, iż mogła użyć innych metod przekazania informacji elektoratowi. Z niczego nie wynika jednak, że w praktyce miała dostęp do jakiegokolwiek innego kanału komunikacji jak np. prasa, radio lub telewizja. Mogła zgłosić się jako kandydat w wyborach i w ten sposób uzyskać możliwość przeznaczenia znacznie większej sumy na cele związane z wyborami. Musiałaby jednak złożyć depozyt 500 funtów, który prawdopodobnie uległby przepadkowi. Nie chciała być wybrana do parlamentu, ale tylko rozkolportować ulotki wśród wyborców.
Art.75 ustawy z 1983r. stanowił, ze względów praktycznych, całkowitą barierę nie pozwalającą pani Bowman opublikować informacji mających wywrzeć wpływ na wyborców w Halifaxie na korzyść kandydata będącego przeciwnikiem aborcji. Nie został przekonany, iż osiągnięcie uprawnionego celu zabezpieczenia równości między kandydatami wymagało ograniczenia dopuszczalnych wydatków do 5 funtów, zwłaszcza ze względu na fakt, iż nie istniały restrykcje swobody prasy popierania lub sprzeciwiania się wyborowi konkretnego kandydata. Partie polityczne i osoby ich wspierające mogły prezentować się publicznie na szczeblu krajowym i lokalnym, pod warunkiem, iż akcje te nie miały na celu popierania lub zwalczania określonego kandydata w konkretnym okręgu. Ograniczenie będące przedmiotem skargi było nieproporcjonalne do realizowanego celu. Nastąpiło naruszenie art.10 Konwencji. Orzeczenie zapadło stosunkiem głosów czternaście do sześciu.
Trybunał nie zasądził zadośćuczynienia, Wielka Brytania musi jednak zapłacić skarżącej w ciągu trzech miesięcy 26.633 funtów jako zwrot kosztów i wydatków.